Recenzja etui Ringke Fusion-X na telefon Pixel 4: Aerodynamiczne cudo

Wygląd tego wyjątkowego etui jest z tych, które się albo kocha, albo nienawidzi, ale to jak produkt ten leży w dłoni i jego stosunek jakości do ceny sprawiają, że ciężko przejść obok niego obojętnie, niezależnie od naszych gustów.

Etui ochronne nie oznacza dłużej zamykania naszego telefonu w klatce z kłódką. Z każdą nową generacją telefonów poszerza się oferta pokrowców, które są jednocześnie wytrzymałe i przezroczyste. Chcesz móc chwalić się swoim Pixelem 4, ale nadal dbać o jego bezpieczeństwo? Jeśli tak, masz dziś do wyboru szereg produktów, ale tym, którym zajmiemy się w artykule, jest niebagatelny Ringke Fusion-X.

Przez ostanie kilka lat nabrałem garści bardzo pozytywnych doświadczeń z serią Ringke Fusion-X i potwierdziło się to raz jeszcze przy okazji tego etui dla modelu Pixel 4. Nawet po wypróbowaniu każdego możliwego pokrowca na tym urządzeniu, Fusion-X nadal pozostawał tym, w które chciałem ubierać mój smartfon najbardziej. Dlaczego? Zapewne dlatego, że w dotyku sprawiał on wrażenie solidnie wykonanego produktu, miał miłą dla oka kolorystykę godną polskiej zimy i pomimo poniekąd odważnej aparycji nie narzuca się za bardzo i wciąż świetnie oddaje walory oryginalnego designu Pixela 4.

 

Etui Ringke Fusion-X z bliska

Etui Ringke Fusion-X dla telefonu Pixel 4

Jeśli mielibyśmy wysnuć jakieś ogólne wnioski dotyczącego tego produktu, z pewnością mówimy tu o wytrzymałym, przezroczystym pokrowcu, który idealnie uzupełnia kompaktowe kształty Pixela 4, dzięki czemu telefon jest łatwy w obsłudze jedną ręką, bez uszczerbku dla jego ochrony. Przyciski i wycięcia aparatu są równie bez zarzutów, choć nietuzinkowy styl tego etui może być dla niektórych odpychającym czynnikiem.

 

Zalety

  • Szeroki zakres ochrony narożników i aparatu
  • Etui łatwe do zakładania i ściągania
  • Dobra przyczepność dzięki wyprofilowanym osłonom przycisków
  • Unikalne obudowanie z przezroczystym tyłem

Wady

  • Istny magnes na smugi i zabrudzenia
  • Przyciski są nieco sztywne w dotyku
  • Produkt nie należy do najtańszych

 

Etui Ringke Fusion-X dla Pixela 4 case, czyli jak łączyć w sobie piękno z wytrzymałością

Ringke proponuje nam tu całkiem odważny design, ale na szczęście sprawdza się on z Pixelem 4 tak samo jak udało się to osiągnąć z modelami Galaxy S10 i Note 10 na początku tego roku. Chociaż pokrowiec jest dostępny również w kolorze czarnym, o ile nie jesteś posiadaczem pomarańczowego smartfonu, naprawdę warto zaryzykować z uroczą wersją Space Blue będącą cudownie wyważonym odcieniem głębokiego błękitu, który łatwo pokochać i który nie uwydatni zabrudzeń tak szybko jak zrobi to nudna, przewidywalna czerń. Wytrzymałe obramowanie z obiciem rozciąga się wokół dużego modułu aparatu Pixela 4, który powinien zadbać o to, by nieszczęśliwy upadek nie zniszczył głównego powodu, dla którego większość ludzi kupuje ten telefon – czyli właśnie aparatu.

Ta solidna obudowa ma również poduszki powietrzne wokół narożników pokrowca, aby pomóc zamortyzować wstrząs spowodowany upadkiem. Mimo to, Fusion-X już na starcie zapewnia wystarczającą przyczepność, która czyni bardzo mało prawdopodobnym to, że kiedykolwiek przyjdzie nam upuścić telefon (chyba że ktoś ma do takich rzeczy prawdziwą skłonność). Zwężające się, profilowane boki tego wytrzymałego i przezroczystego etui są imponujące i uwielbiam to, jak produkt leży dzięki temu w dłoni.

Wycięcie na dole jest szerokie i dobrze wyrównane, co oznacza, że nawet jeśli mamy większe zasilacze lub ładowarki, nie powinniśmy mieć tutaj żadnych problemów. Ponadto jestem wielkim fanem sposobu, w jaki Ringke „wyrzeźbił” w tym produkcie osłony przycisków: mamy klasyczne grzbiety nad przyciskiem zasilania i wklęsły kontroler głośności z subtelnie pogrubionymi symbolami (+) i (-). Ułatwia to natychmiastowe określenie, w jakim punkcie wzdłuż przycisków wyląduje nasz palec.

 

Etui Ringke Fusion-X dla Pixela 4 – dziwne zagięcia i twarde przyciski

Pomimo tak wielu superlatyw, trzeba przyznać, że styl Fusion-X nie jest dla wszystkich. Choć osobiście uwielbiam to etui, znam osoby, które uważają jest za zwyczajnie brzydkie. Jeśli ostry, kanciasty wygląd nie jest tym, czego szukasz, być może warto by rozejrzeć się gdzie indziej. Inną rzeczą jest to, że fajnie byłoby mieć do wyboru więcej ciekawych wariantów kolorystycznych poza głębokim błękitem i czernią. Niech to chociaż będzie coś w rodzaju rubinowej czerwieni, którą widzieliśmy w poprzednich modelach Fusion-X – takie coś na pewno będzie strzałem w dziesiątkę (przynajmniej na białym Pixelu 4), biorąc pod uwagę zbliżające się wielkimi krokami święta Bożego Narodzenia.

Wszystkie inne niedociągnięcia muszę uznać za mało istotne. Jak każdy inny przezroczysty futerał z twardym tyłem, Fusion-X przyciąga do siebie wszelkie smugi i brud, ale tak długo, jak przetrzemy go co kilka dni ściereczką z mikrowłókien lub rąbkiem koszuli, nie powinniśmy mieć z tym większych kłopotów. Unikalnie wymodelowane przyciski w tym pokrowcu mogą czasami wydawać się nieco sztywne, ale osobiście wolę mieć sztywne guziki niż plastikową papkę, zwłaszcza że nadal łatwo je rozpoznać i wciskać bez patrzenia na telefon.

Etui Ringke Fusion-X na telefon Pixel 4

Faktem jest, że istnieją na rynku cieńsze, bardziej eleganckie przezroczyste etui, ale nie ufam im tak bardzo, jak ufam Ringke, zwłaszcza że w grę wchodzi tu fantastyczny model aparatu smartfonu Pixel 4. Choć przykrycia przycisków mogą wydawać się sztywne, świetnie nadają się do obsługi telefonu przy użyciu jednej ręki i cieszę się, że mogę je dobrze docisnąć, kiedy dobieram głośność dla odtwarzanych multimediów.

Nasza ocena: 4.5 / 5

Na koniec rada: nie bójcie się kupić etui w kolorze Space Blue. Może i na początku wydaje się on zbyt agresywny od strony designu, z czasem przekonacie się, że jest to świetny przezroczysty kejs z osobowością, który nadal pozwala Pixelowi pokazywać światu swoje piękno.

 

Źródło: www.androidcentral.com